TAK PO PROSTU ode mnie...
Ten Blog powstawał dość długo, wstępnie w moich myślach…treści jakie chciałam Wam tutaj przekazać musiały być przejrzyste i oczywiste, dziś mam ku temu wenę i wreszcie udało mi się go napisać..bo jako PIERCING jest sztuką, to mówienie czy pisanie o nim jest TOTALNĄ SZTUKĄ! Nie chciałam powielać wzorców, wskazywać typowych tu podpunktów i je rozwijać, jak to w standardowych blogach wygląda. Chciałam przekazać Ci rzetelne informacje od podszewki, dokładnie je rozwijając i argumentując…
PIERCING od wieków pełnił różnego rodzaju funkcje: od rytualnych i symbolicznych, po jak dziś dzień ozdobne…w takim razie o co dziś chodzi z tym PIERCINGIEM?
OBECNIE PIERCING TO PRZEDE WSZYSTKIM FORMA WYRAŻANIA SIEBIE, KTÓRA JEST SUBTELNA, BARDZIEJ WIDOCZNA, ALE ZAWSZE KOMPLETNIE ARTYSTYCZNA.
BODY PIERCING wydawałby się być TRENDEM XXI wieku, ale tak naprawdę PIERCING towarzyszył ludziom różnych kultur od lat.
W starożytności w Egipcie znany trend towarzyszył jako symbol wysokiego statusu społecznego. W kulturach plemiennych miał znaczenie rytualne, ochronne lub duchowe. W Indiach od zarania dziejów był najpopularniejszym rytuałem ozdobnym ciała na świecie. Często ozdabiano nim twarze zwłaszcza kobiet, co z kolei na początku nie pełniło jedynie funkcji ozdobnej, a bardziej ochronną – był to poniekąd rodzaj ”oszpecenia”, który miał zapewnić najpiękniejszym kobietom z wiosek ochronę przed porwaniem ich przez inne plemiona. Tak ozdobiona kobieta nie była już atrakcyjna na tyle, by mężczyźni z innych plemion mogli chcieć ją za żonę. Dziś zdobienia tego typu twarzy i ciała w tamtych rejonach mają już bardziej kulturowe lub ozdobne znaczenie.
Tę ciekawostkę przywiozłam wraz z innym rodzajem wiedzy z międzynarodowych kongresów piercingu, za co jestem niezmiernie wdzięczna. Wykład bardzo uznanego w branży mrpiercer J’son D’souza z Indii niezwykle mocno utkwił mi w pamięci 🙂 Spotkania branżowe, kongresy, wykłady – TAK WAŻNE JEST BY W NICH UCZESTNICZYĆ. Kongresy PIERCINGU to nie tylko OGROM WIEDZY, to ludzie którymi się otaczasz podczas takich spotkań i to oni dają Ci niesamowicie wiele pozytywnych emocji i kolejnych zajawek do działań w tej branży!
Popularność piercingu na przełomie ostatnich lat wciąż rośnie i przestaje już być źle kojarzona. Mimo to, że nadal wokół niego krąży wiele pytań i mitów. W tym autorskim wpisie opowiadam wszystko to, na co powinnaś/eś ZWRÓCIĆ UWAGĘ, zanim zdecydujesz się na przekłucie.
JAK ZACZĘŁA SIĘ MOJA ZAJAWKA NA PIERCING 🙂
MOI MENTORZY i moje inspiracje...
Zaczęło się, bo to mnie po prostu kręciło i było wówczas niezwykle niedostępne 🙂 Pierwsze szkolenie z piercingu odbyłam w 2004 roku, stare dzieje, wówczas w Polsce była tylko jedna oficjalna bynajmniej placówka, która przygotowywała piercerów do tak wówczas jeszcze niemodnej dziedziny 🙂 BODY PIERCING był wówczas bardzo mało znany w Polsce, a pierwsze Studio Piercingu i modyfikacji ciała, które wówczas powstało to były czasy 2003 roku, którego podziwianego przeze mnie przez lata właściciela CONORA, miałam przyjemność poznać podczas organizowanych przez niego PIERCING CAMPÓW, za które jestem bardzo wdzięczna! Przez lata obserwowałam także pracę bardzo uznanego w Polsce Piercera MORBIDA.
Uwielbiam także przekazywane treści od zagranicznych cenionych profesjonalnych piercerów, część z nich miałam przyjemność poznać na kongresach piercingu, przekazali mi wówczas bardzo ważną dla mnie wiedzę, ukierunkowującą mnie w moim rozwoju osobistym w dziedzinie przekłuć…
Pozdrawiam wszystkich PIERCERÓW z Polski i z zagranicy, których miałam przyjemność poznać na różnego rodzaju spotkaniach, daliście mi tyle pozytywnych emocji 🙂 Super było się także wymieniać z Wami doświadczeniem w tej branży, to było dla mnie bardzo pomocne!
Dzięki temu, że jestem dociekliwa i szukam odpowiednich ludzi, to także spotykam ich na swojej drodze.
Przez lata mało działo się w tej coś branży ciekawego, bynajmniej na terenie naszego kraju, jeśli chodzi o możliwości rozwoju w tej dziedzinie to możliwe były one głównie za granicą na terenie Europy i USA. Brakowało doszkoleń, kongresów i różnej możliwości wymiany wiedzy na ten temat. Informacje o nowościach, trendach, czy formie douczenia się czegokolwiek były bardzo okrojone. Na szczęście od kliku lat wiedza o piercingu jest bardziej dostępna, ale ważne jest także to by umiejętnie ją wykorzystać i znaleźć rzetelne jej źródło w postaci odpowiednich szkoleniowców i literatury.
Praktyka czyni mistrza, jak to mówią, ale zanim będziesz tym mistrzem dobrze byłoby mieć swojego Mentora, który dobrze poprowadzi Cię ”za rączkę”, abyś był po prostu coraz lepszy!
HASŁO: przecież ”PIERCING TO TYLKO DZIURKA” , często nie ma się totalnie do tak zwanych idealnych dziurek, jeśli nie wiesz jak ją odpowiednio wykonać. Doszkalanie się w temacie PIERCINGU to nie fanaberia, to konieczność. A dzisiejsze czasy akurat obecnie nam na to pozwalają, trzeba natomiast odpowiednio dobrać szkoleniowca, który rzeczywiście pomoże Ci podszlifować Twoje umiejętności i pomóc poprawić Twoje błędy, które przyjmie się z pokorą i wdroży w swoją pracę, a to wiadomo już trudniejsza część programu. Tak też było ze mną! Udało mi się znaleźć odpowiedniego dla mnie szkoleniowca (swoją drogą bardzo mocno ściskam i pozdrawiam DOKTORA X 😎), który delikatnie mówiąc ”mną potelepał”, sprowadził na ziemię i ”za rączkę” poprowadził w tym mocno już rozwiniętym świecie PIERCINGU. Pokazał mi, że coś co jest dobre musi być lepsze, a moja upartość do dążenia do celu była determinacją ku osiągnięciu czegoś niezwykłego – czegoś o czym nie miałam pojęcia, gdy się po raz pierwszy spotkaliśmy – O SPEŁNIENIU SIEBIE JAKO NAPRAWDĘ DOBREJ PIERCERKI, bo skromnie uważam że aż do takiej doskonałości jaką oferuje mój MENTOR, jeszcze dużo mi brakuje. Ale po to mamy Mentora, żeby się motywować do działania i się po prostu doszkalać, co też na bieżąco robię!
Dzięki doszkoleniom, ”moje dziurki” nabierały odpowiedniego szlifu ”jak diamenty” i były coraz to lepsze. Szkoleniowiec otworzył przede mną świat, w jakim wcześniej NIE BYŁAM, aż tak mocno jak jest to dziś. Nic nie stało natomiast jak ”za machnięciem czarodziejskiej różdżki”. Wiedzę przywiezioną ze szkoleń musiałam wdrożyć w praktyce. Nie było to łatwe, gdyż trzeba było sobie poukładać w głowie pewne kwestie zmian, wdrożyć nowe teorie i praktykę w codzienny rytuał piercingu. Determinacja natomiast i wrodzony perfekcjonizm pomógł mi w tym zadaniu. Dążyłam do celu, i dziś mogę powiedzieć, że jestem bardzo dumna z moich przekłuć, a znaczne podnoszenie kwalifikacji, wyjazdy na szkolenia i doszkolenia, kongresy piercingu, DAŁY DZIŚ MNIE I MOIM KLIENTOM:
- wyższe kwalifikacje i ogromną satysfakcję z siebie i tego co robię dla innych ludzi, uszczęśliwiając ich nowymi piercingami
- najnowsze techniki przekłuć
- dostęp do najnowszych akcesoriów i biżuterii do piercingu
- pewność siebie
- dostęp do stałego rozwoju w tej branży
…ale wszystko to nie hamuje mnie przed dalszym rozwojem osobistym, może to już TAKA WADA lub ZALETA perfekcjonizmu jaki we mnie tkwi od zawsze. Ale dziękuję tu od razu moim klientom, którzy go doceniają, ponieważ FAKTYCZNIE MNIE DOCENIAJĄ o czym świadczy mnóstwo pozytywnych opinii o wykonywanych przeze mnie usługach.
Dla mnie PIERCING nie jest MODĄ NA BYCIE PIERCEREM, ENTUZJAZMEM CHWILI…to coś co mnie nakręca, dzięki nie tylko możliwości zdobienia ciała, ale także niesamowitym emocjom towarzyszącym podczas zabiegu które przeżywam wspólnie z moimi klientami.
...pytają mnie, dlaczego takie połączenie? KOSMETYKA & PIERCING
Lata temu, wybierając studia kosmetyczne, kończąc także w późniejszym czasie magisterium z fizjoterapii, nie sądziłam że będę także zajmować się piercingiem 🙂 Takim zapytaniom odpowiadam: a dlaczego nie? Wiem, że przez wiele lat bytowanie samego Studio Piercingu nie było możliwe, po dziś dzień. Kiedyś usługi tego typu były oferowane tylko w studiach tatuażu. Ja natomiast jako jeden kosmetolog z niewielu w Polsce postanowiłam już w 2004 roku połączyć te dwie branże.
Wiedza, którą posiadam ze studiów, daje mi szeroką możliwości obycia na temat anatomii człowieka i budowy skóry oraz jej przydatków. A w przypadku tego typu zdobień twarzy, uszu czy ciała ma to ogromne znaczenie. Higiena około i po zabiegowa jest także bardzo ważna, ta wiedza którą Wam przekazuję, abyście dbali o swoje piercingi, też znikąd się nie wzięła. To lata studiowania, dokształcania się i praktyki zawodowej 😊 Zawsze kochałam wykonywać zarówno zabiegi kosmetyczne jak i PIERCING. Po co zatem to rozdzielać, skoro można tylko wykorzystać jedną wiedzę, by wykonywać zupełnie inne zabiegi?
Zapraszam Cię do mnie na piękny i zdrowy PIERCING!
*tekst i zdjęcia autorskie, proszę o nie kopiowanie treści
Zaobserwuj moje Social Media po więcej nowinek i zdjęć w temacie 😎
